43. Memoriał Żylewicza z minimami na MŚ i MME

01.06.2015

Ponad 200 lekkoatletek i lekkoatletów rywalizowało w 43. Memoriale Józefa Żylewicza, który otworzył obchody 70-lecia KL Lechia Gdańsk.

Zgodnie z zapowiedziami biegi były ozdobą 43. Memoriału Józefa Żylewicza. Jednak najlepsze wyniki na stadionie AWFiS Gdańsk padły nie - jak się spodziewano - na średnich dystansach, ale na 200 metrów. Karol Zalewski zdobył minimum do startu w seniorskich mistrzostwach świata, a Anna Kiełbasińska się o nie "otarła". Ponadto padło kilka rezultatu na miarę występów w młodzieżowych i juniorskich mistrzostwach Europy oraz sporo rekordów życiowych. O jeden z nich pokusił się olimpijczyk z Londynu, Patryk Dobek. To uczyniło z zawodów organizowanych nieprzerwanie od 1973 roku przez Klub Lekkoatletyczny Lechia udany mityng, choć momentami lekkoatletom przeszkadzała temperatura, dochodząca do 30 stopni Celsjusza, a w niektórych konkurencjach także niesprzyjający wiatr.
Karol Zalewski dokonał rzadkiej sztuki. Dokonał zmiany w tabeli rekordów memoriału, a te są w wielu konkurencjach bardzo wyśrubowane i padają niezbyt często. Sprinter AZS UWM Olsztyn wymazał osiągnięcie Łukasza Chyły sprzed 12 lat. reprezentacyjny sprinter SKLA Sopot przebiegł wówczas 200 metrów w czasie 20.87. Podczas sobotniego mityngu lepsze czasy osiągnęli wszyscy medaliści.
 
- Gdy 100 metrów przebiegłem przy bardzo silnym wietrze w twarz, nie liczyłem, że na swoim koronnym obecnie dystansie uda mi się uzyskać lepszy rezultat niż 20.60. Jednak wiatr się odwrócił. Dlatego za jednym zamachem zdobyłem minimum do startu w seniorskich mistrzostwach świata i młodzieżowych mistrzostwach Europy - relacjonował nam Zalewski.
 
Różnica w warunkach była rzeczywiści znaczna. Najkrótszy bieg memoriału odbył się przy przeciwnym wietrze 0.8 m/s, gdy na dystansie pół okrążenia pomagał z siłą 0.9 m/s.
 
- Był to bardzo fajny bieg, ale zabrakło do rekordu życiowego (20.41), gdyż moja forma nie jest jeszcze szczytowa. Liczę na taką na młodzieżowych mistrzostwach Europy, na których w lipcu bronić będę w Talinnie mistrzowskiego tytułu na 200 metrów, a ponadto mam startować w obu sztafetach. Mistrzostwa świata seniorów będą dla mnie dodatkową nagrodą. Chciałbym odebrać młodzieżowy rekord Polski Marcinowi Jędrusińskiemu (20.31). W tym roku to ostatnia na to szansa, gdyż w przyszłym sezonie chciałbym powalczyć o udział w igrzyskach olimpijskich już na 400 metrów. Liczę, że w Rio de Janiero uda mi się zejść poniżej 45 sekund - dodał Karol.
 
Do 200 metrów kobiet zaledwie 0.05 sekundy do minimum na mistrzostwa świata, które w sierpniu odbędą się w Pekinie, zabrakło Annie Kiełbasińskej. Na pocieszenie sprinterce z Warszawy pozostały dwie wypłaty po 600 złotych, gdyż tyle otrzymali zwycięzcy konkurencji, a ona była najszybsza także na dystansie o połowę krótszym.
 
 

Wróć